Cykl: Trzy Mroczne Korony
Tom I
W królewskim rodzie rządzącym wyspą Fennbirn rodzą się trojaczki – dziewczynki. Jako sześciolatki zostają rozdzielone i są wychowywane w różnych rodzinach zgodnie z mocą, jaką otrzymały. Każda ma takie samo prawo do korony, ale królową może zostać tylko jedna. Siostry muszą zatem walczyć o władzę. Zwycięstwo jednej oznacza śmierć dwóch pozostałych.
Dzieje się tak od wieków.
Katharine jest trucicielką, Arsinoe słuchają się zwierzęta i rośliny, a Mirabella panuje nad żywiołami. Noc ich szesnastych urodzin rozpoczyna walkę o tron. Kolejne urodziny będzie świętować tylko jedna siostra – nowa królowa Fennbirn.
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 354
Cena detaliczna: 49.90
Opinia:
Przeczytana!
Książka wylosowana w ramach projektu słoik i jest dość wymagająca lektura.
Od samego początku miałam wrażenie chaosu, narracja jest nieintuicyjna, a styl prowadzenia historii sprawiał, że momentami czytałam kolejne strony bez pełnego zrozumienia, co właściwie się dzieje. Dopiero pod koniec książka zaczęła „klikać”, a fabuła wciągnęła mnie na dobre.
Sam zamysł historii jest naprawdę ciekawy i ma potencjał, jednak został nieco przytłoczony nadmiarem bohaterów oraz długimi opisami, które w moim odczuciu niewiele wnoszą do całości. Część postaci pojawia się na chwilę, przez co trudno się do nich przywiązać lub zrozumieć ich rolę w historii.
Zakończenie zdecydowanie robi wrażenie! Zostawia czytelnika w lekkim szoku i sprawia, że cała wcześniejsza dezorientacja zaczyna mieć sens.
Ciekawa koncepcja i mocne zakończenie, ale nierówne tempo, chaos narracyjny i zbyt duża liczba bohaterów sprawiają, że książka nie należy do najłatwiejszych w odbiorze. Dla cierpliwych czytelników może się jednak okazać satysfakcjonującym doświadczeniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz