wtorek, 13 stycznia 2026

"Sekret rodziny Monet" Weronika Anna Marczak

"Sekret rodziny Monet" Weronika Anna Marczak 
Cykl: Serce rodziny Monet
Tom II



KAŻDA RODZINA MA SWOJE TAJEMNICE, ALE NIEKTÓRE SEKRETY NIE POWINNY WYCHODZIĆ NA JAW.
Rodzina Monet – zawsze stoją za sobą murem, ale każdy z jej członków zdaje się wiedzieć więcej, niż mówi. W tym świecie pełnym luksusu, surowych zasad i milczenia dorasta Lindsay Monet. Im dłużej żyje w cieniu swojej wpływowej rodziny, tym wyraźniej czuje, że coś tu jest nie tak. Musi zmierzyć się z dziedzictwem, które zamiast poczucia bezpieczeństwa przynosi pytania bez odpowiedzi.
W idealnych wnętrzach, pod do perfekcji dopracowaną fasadą kryje się sekret, o którym nikt nie chce rozmawiać. Miłość, strach, rywalizacja. Tajemnice, których lepiej nie odkrywać. I dziewczyna, która musi zdecydować, komu zaufać, a od kogo trzymać się z daleka.
Wciągająca powieść o dorastaniu, lojalności i mrocznych zagadkach, które kryją się za drzwiami rezydencji Monetów.


Wydawnictwo: You&Ya 
Liczba stron:  416
Cena detaliczna: 54,90
 



Opinia:

Po raz kolejny mam dokładnie to samo odczucie, co przy poprzedniej części serii — niestety nie potrafiłam w pełni się wciągnąć. Choć nie muszę chyba nikogo przekonywać, że mam ogromną słabość do rodziny Monetów. Ich historia wciąż mnie ciekawi, a sam klimat serii bardzo lubię. Mimo to, już przed zakupem tej części miałam przeczucie, że może być podobnie jak wcześniej: momentami rozwlekle i bez większych emocji. I niestety… miałam rację.
Gdyby nie Halie Monet, prawdopodobnie odłożyłabym tę książkę znacznie wcześniej. To właśnie jej obecność jak i jej braci sprawiała, że chciałam brnąć dalej. Niestety główna bohaterka tej części wyjątkowo działała mi na nerwy — jest zapatrzona w siebie, irytująca, wręcz przesycona prestiżem i pieniędzmi, co sprawia, że trudno się z nią utożsamić i jej kibicować. Jej zachowanie często wydawało mi się przesadzone, a dramaty, które ją otaczały, momentami sprawiały błahych. 
Zdecydowanie największym plusem książki jest końcówka — dynamiczna, emocjonująca i wreszcie wciągająca. To właśnie wtedy poczułam ten dreszcz, którego brakowało mi przez większość lektury. Niestety, zanim do niej dotrzemy, trzeba przebrnąć przez sporą ilość niepotrzebnych opisów, powtarzalnych emocji i dłużyzn, które skutecznie spowalniają tempo akcji.
Podsumowując — to książka raczej dla wytrwałych fanów serii oraz osób, które doskonale orientują się w wydarzeniach z poprzednich tomów. Nowym czytelnikom może być trudno przez nią przebrnąć, a nawet wierni fani Monetów muszą uzbroić się w cierpliwość. Dla mnie była to lektura przeciętna, uratowana głównie przez finał i sentyment do bohaterów.

Brak komentarzy: