sobota, 28 lutego 2026

"Swarożyc" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Swarożyc" Katarzyna Berenika Miszczuk 
Cykl:  Kwiat Paproci 
Tom VIII



Ostatni tom przygód odważnej i gniewnej Jagi
Zbliża się maj i dzień, w którym Jaga ma spełnić daną Swarożycowi obietnicę. Tylko jak wejść do zaświatów, gdy pod sercem nosi się dziecko?
Jarogniewa musi zmierzyć się ze swoimi lękami i jeszcze raz zastanowić, co jest dla niej ważne. W podjęciu tej decyzji na pewno nie pomogą jej nadopiekuńczy Mszczuj, grożący spaleniem wszystkiego w przypadku niesubordynacji Swarożyc i bielińscy pacjenci, dla których Jarogniewa ma coraz mniej czasu. Na domiar złego dziecko jej przyjaciółki ma kłopoty, a bagno nie chce tak łatwo oddać zatopionych w nim skarbów.
Czy Jadze uda się żyć tak, by niczego nie żałować? I dlaczego rodzanice w taki sposób zaplotły jej dolę?



Wydawnictwo: Mięta
Liczba stron: 366
Cena detaliczna: 59,90


Opinia: 
Kolejna część mojej ulubionej serii. Oczywiście ze sięgnęłam po nią z przyjemnością i zainteresowaniem. 
Jak zawsze poruszany jest świat mitologii Słowiańskiej co uwielbiam w książkach. 
Tym razem autorka powieści skupia się bardziej na losie Jagi i boga Swarożyca. Mamy całą historię jak się toczyły losy Jagi, jej momenty w życiu osobistym po ożenku z Miszczujem oraz ekscesy z bycia Szeptuchą w Bielinach. No i oczywiście romansie z Swarożycem. 
Bardzo polecam a jak nie znacie całej serii to warto to nadrobić, i przeczytać serię "kwiatu Paproci" od początku ;).

" The Wedding People" Alison Espach

"Goście Weselni"  Alison Espach



Gotowi na najbardziej zadziwiające wesele w historii literatury?
Był piękny dzień w Newport w stanie Rhode Island, kiedy Phoebe Stone zjawiła się w okazałym zajeździe Cornwall Inn ubrana w zieloną sukienkę i złote szpilki. Nie miała ze sobą żadnego bagażu, lecz recepcjoniści uznali ją za uczestniczkę wesela. W rzeczywistości Phoebe była jedyną osobą w hotelu, która nie przyjechała na tę uroczystość. Marzyła o tej podróży od lat – chciała jeść ostrygi i żeglować o zachodzie słońca ze swoim mężem. A jednak przyjechała bez niego. Znalazła się na życiowym zakręcie, więc postanowiła zaszaleć po raz ostatni.
Tymczasem panna młoda zadbała o każdy szczegół i przewidziała wszystkie możliwe katastrofy, które mogłyby zepsuć ten weekend, oprócz… pojawienia się Phoebe. Dlatego tym bardziej zaskakuje ją, że z tajemniczą kobietą odnajdują wspólny język i dzielą się sekretami. Czy to jedno przypadkowe spotkanie może zmienić wszystko?



Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie 
Liczba stron: 413
Cena detaliczna: 49,90 zł


Opinia: 

Rzadko kiedy sięgam po literaturę piękna, muszę to zmienić i się poprawić.
Podobała mi się, jest dobrze i lekko napisana przez co idzie się płynnie przez opowiadaną historię. 
Momentami naprawdę śmieszna, innym razem zaskakującą i niepokojąca. 
Na szczęście było więcej humoru (przynajmniej ja się świetnie bawiłam).
Jeśli chodzi o koniec książki to przeczuwałam że tak będzie, za co bardzo kibicowałam :)
Nie wszystkim się spodoba bo jest tu motyw próby samobójstwa, szastanie pieniędzmi na głupoty, itp. 
Ja polecam przeczytać bo naprawdę można się pośmiać w niektórych rozdziałach. 

" The Housemaid's Secret" Freida McFadden

"Pomoc domowa. Sekret" Freida McFadden
Cykl: Millie Calloway 
Tom II


Nowa pomoc domowa w penthousie Douglasa Garricka ma jeden zakaz. Nie może
zaglądać do sypialni, w której przebywa obłożnie chora żona pracodawcy. Mille woli dostosować się do tej zasady, nie ryzykować utraty posady. Ma przecież sekret, który musi zachować.
Skupia się na swych zadaniach – sprzątaniu luksusowego apartamentu, gotowaniu wymyślnych posiłków w lśniącej kuchni. W ciszy robi swoje, aż dostanie to, czego chce.
Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie odgłos płaczu pani Garrick. I fakt, że nikt nigdy jej nie widuje. W przeciwieństwie do śladów krwi na koszulach nocnych, które pomoc domowa znajduje podczas prania. Przejęta Millie w końcu puka do drzwi sypialni. A gdy te lekko się uchylają, widzi coś, co odmienia wszystko.
Kobieta wie, co robić – nie będzie to przecież jej pierwszy raz. Ochroni panią Garrick i swój własny sekret.



Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 350
Cena detaliczna: 49,90 zł 


Opinia: 
Pierwszy tom dosłownie wbił mnie w fotel był intensywny, mroczny i pełen napięcia, które nie odpuszczało ani na chwilę. Dlatego do drugiej części podchodziłam z ogromnymi oczekiwaniami. I choć tym razem emocje były odrobinę słabsze, nadal była to bardzo dobra, wciągająca lektura.
Drugi tom rozwija historię w nieco innym kierunku. Jest tu zdecydowanie więcej intryg, knucia i zakulisowych rozgrywek. Co ciekawe, ciężar manipulacji i planowania przesuwa się z głównej bohaterki na osobę zlecającą – to ona rozdaje karty i pociąga za sznurki. Momentami brakowało mi jednak tej bezpośredniej intensywności, która tak mocno uderzała w pierwszym tomie – może większej dawki emocjonalnego zaangażowania głównej bohaterki albo silniejszych zwrotów akcji w środku książki.
Nie zmienia to faktu, że książkę czyta się bardzo szybko. Styl autorki jest lekki, płynny i niezwykle obrazowy. Umiejętnie buduje napięcie, dawkuje informacje i sprawia, że czytelnik chce „jeszcze tylko jeden rozdział”. Klimat kryminału jest wyraźnie wyczuwalny morderstwa, przemoc, wątki znęcania się nadają historii mrocznego, momentami niepokojącego charakteru. To nie jest lekka opowieść na poprawę humoru, ale raczej historia, która zmusza do refleksji i wywołuje dreszcz niepokoju.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje zakończenie które jest niespodziewane, interesujące i dobrze przemyślane. To właśnie finał sprawia, że druga część zyskuje w oczach czytelnika i zostawia go z poczuciem satysfakcji, a jednocześnie z lekkim niedosytem, który tylko podsyca ciekawość dalszych losów bohaterów.
Choć drugi tom nie przebił dla mnie pierwszego, nadal uważam go za bardzo dobrą i wartą uwagi kontynuację. Jeśli lubicie kryminały pełne intryg, morderstw i psychologicznego napięcia, zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę.

"The House at Phantom Park" Graham Masterton

"Szpital Filomeny" Graham Masterton


W tych opuszczonych korytarzach wciąż czai się ból.I zniszczy każdego, ktokolwiek odważy się przestąpić próg Szpitala Filomeny.
Niektóre miejsca powinny zostać zapomniane na zawsze. Ale ciężko zapomnieć o imponującej zabytkowej rezydencji położonej w ogromnym parku. Zwłaszcza jeśli żyje się z tego, że kupuje się właśnie takie budynki, odnawia je i sprzedaje za grube miliony.
Tak jak Lilian Chesterfield, która sądzi, że właśnie zrobiła świetny interes, kupując dawny szpital wojskowy. I choć od pierwszej chwili staje się jasne, że ktoś – lub coś – ukrywający się w budynku nie zamierza tolerować intruzów, Lilian nie daje za wygraną.
Nawet kiedy pojawia się dawny pacjent Szpitala Filomeny i ostrzega ją przed tym miejscem. Nawet kiedy dowiaduje się o kolejnych śmierciach. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z czymś o wiele bardziej przerażającym niż duchy…
Hołd dla klasycznego horroru w nowoczesnym wydaniu.



Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 384
Cena detaliczna: 49,90 zł 


Opinia: 
Wow ! Co to był za horror! 
Jest to moja pierwsza styczność z tym autorem i powiem szczerze że już zamówiłam inne tytuły od niego. Jest to moje drugie odkrycie w tym roku jeśli chodzi o Autorów którzy świetnie piszą i potrafia utrzymać czytelnika w napięciu i z dreszczykiem. 
Książka polecona mi przez mamę, zapisałam ją na listę książek i o niej zapomniałam. W tym miesiącu ją wylosowałam z projektu "słoik".
Szybko się czyta, jest świetnie napisana tak dla każdego. Trzyma w napięciu dosłownie do ostatnich stron książki. Nawiedzenie przez duchy, źle moce i inne demony to ja takie klimaty naprawdę szanuje i lubię czytać w szczególności jak są dobrze napisane.
Polecam przeczytać jeśli lubicie horrory które naprawdę trzymają w napięciu, sprawiają gęsią skórkę i macie wrażenie że jesteście obserwowani. 

" The First Girl Child" Amy Harmon

"Pierwsza Dziewczynka" Amy Harmon 
Cykl: Kroniki z Saylok
Tom I


Autorka bestsellerów New York Timesa przychodzi z zapierającą dech w piersiach
powieścią fantasy o przeklętym królestwie, walczących klanach i nieoczekiwanym ocaleniu.
Bayr z Saylok, bękart potężnego i zazdrosnego wodza, jest prześladowany przez rzuconą przed laty przez jego umierającą matkę klątwę. Zraniona Desdemona, która została porzucona i pozbawiona szansy na szczęście, przeklęła tę ziemię słowami: „od tego dnia w Saylok nie będzie córek”.
Bayr, wychowany wśród opiekunów na Świątynnym Wzgórzu, jest obdarzony nadludzką siłą i nazbyt ludzkim sercem bijącym w jednym celu: aby chronić Albę. Pierwszą dziewczynkę urodzoną od prawie dwóch dekad będącą zbawieniem dla zagrożonego królestwa. Teraz los Saylok zależy od Alby i Bayra, których więź pomimo nadchodzącego niebezpieczeństwa się pogłębia. Bayr zmuszony do walki z wrogami zagrażającymi królestwu, staje się odpowiedzialny za księżniczkę, do której pała coraz większym uczuciem.
Młodzi kochankowie nie wiedzą, że każde z nich zagraża królowi, chciwemu człowiekowi, który zbudował swój tron na kłamstwach, morderstwach i zdradzie. Jest tylko jeden sposób, aby obronić swoją krainę przed zepsuciem. Przełamując klątwę, mogą pokonać króla. Ale mogą też zniszczyć samych siebie.



Wydawnictwo: Nowe strony
Liczba stron: 426
Cena detaliczna: 41,90


Opinia:

Zaciekawił mnie już sam tytuł, dlatego postanowiłam ją zakupić. Co ciekawe, książka została wylosowana w moim projekcie „słoik” i podejrzewam, że gdyby nie to, jeszcze długo nie sięgnęłabym po ten tytuł. A byłaby to naprawdę duża strata!
Książkę czyta się niezwykle przyjemnie. Od pierwszych stron wciąga w swój świat i właściwie nie pozwala się od siebie oderwać. Jest bardzo dynamiczna, akcja toczy się szybko, a kolejne wydarzenia coraz bardziej nas zaciekawiają. Nie ma tu miejsca na nudę. 
To, co szczególnie mnie urzekło, to połączenie fantastyki z mitologią nordycką. Ten motyw został wpleciony w historię w ciekawy i spójny sposób, dzięki czemu świat przedstawiony wydaje się bardziej mroczny, surowy i pełen niebezpieczeństw. Książka jest dość nietypowa jak na fantastykę często leje się krew, pojawiają się brutalne sceny, bitwy i bójki. 
Bardzo podobało mi się to, że napięcie utrzymuje się praktycznie przez cały czas. Ciągle coś się dzieje, bohaterowie stają przed kolejnymi wyzwaniami, a stawka nieustannie rośnie. To sprawia, że trudno odłożyć książkę choćby na chwilę.
Jeśli ktoś lubi mroczną fantastykę, inspirowaną mitologią nordycką, pełną walk, brutalności i nieprzewidywalnych zwrotów akcji, zdecydowanie powinien sięgnąć po ten tytuł. Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i cieszę się, że projekt „słoik” sprawił, że dałam tej książce szansę.

wtorek, 3 lutego 2026

" Alcatraz Versus the Scrivener’s Bones" Brandon Sanderson

"Kości skryby"  Brandon Sanderson
Cykl: Alcatraz kontra Bibliotekarze 
Tom II



Alcatraz Smedry wraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która
bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który jednak wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Aha, jest przy nim jego najlepsza przyjaciółka Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć.
A walczyć przyjdzie im z najstraszniejszymi spośród Bibliotekarzy: tajną sektą złodziei dusz, Skrybami.
Czy Alcatraz i jego przyjaciele zdołają uratować dziadka Smedry’ego i ujść z życiem?



Wydawnictwo: Iuvi
Liczba stron: 320
Cena detaliczna: 41,90


Opinia: 
Nie wiem, czy Sanderson wszystkie książki pisze w takim stylu, ale to było genialne. Masa humoru, akcja non stop i zero nudy. Książka wciąga praktycznie od pierwszej strony i nie puszcza aż do końca. „Jeszcze jeden rozdział” kończył się nagle ostatnią stroną.
To moje pierwsze spotkanie z Sandersonem i totalnie nie żałuję. Wiem, że to drugi tom, ale stwierdziłam - a co mi tam. I ku mojemu zaskoczeniu kompletnie się nie pogubiłam. Sporo rzeczy z pierwszej części jest sprytnie wytłumaczonych, więc wszystko ma sens nawet bez znajomości tomu 1.
Mega na plus jest narracja pierwszoosobowa. Autor ewidentnie bawi się czytelnikiem trochę nas rozprasza, trochę wkręca, a głównie poprawia humor. Przy każdym nowym rozdziale miałam banana na twarzy, bo te jego wtrącenia i opowieści są po prostu zabawne i bardzo na miejscu.
Szybka akcja, dużo śmiechu, fajny klimat i książka, którą naprawdę chce się czytać dalej. Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie czytali.

niedziela, 1 lutego 2026

"The Many Half-Lived Lives of Sam Sylvester" Maya MacGregor

"Sam Sylvester i wiele na wpół przeżytych żyć" Maya MacGregor



Sam Sylvester ma osiemnaście lat, jest niebinarne i używa zaimków ono/jeno. Wraz ze swoim ojcem
przeprowadziło się właśnie do nowego domu. Wśród przedmiotów, które zabrało, najcenniejsza jest Księga na wpół przeżytych żyć, pełna historii osób, które zmarły przed swoimi dziewiętnastymi urodzinami.
Niewiele brakowało, a Sam podzieliłoby ich los.
Na szczęście po przeprowadzce jeno życie rozpoczyna się na nowo. Już na pierwszym spotkaniu szkolnej społeczności LGBT+ Sam znajduje zrozumienie i zaprzyjaźnia się z uroczą Shep. To z nią postanawia rozwikłać zagadkę śmierci chłopca, który trzydzieści lat temu zmarł w jeno domu w niejasnych okolicznościach.
Z czasem Sam dostaje liściki z pogróżkami, a w chwili, gdy rozwiązanie zagadki jest już blisko, ktoś zdradza prawdę o jeno przeszłości. Wtedy wszystkie bolesne, tłumione wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą.
Czy Sam znajdzie sposób, aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości i ochronić swoje nowe życie?


Wydawnictwo: Odyseya 
Liczba stron: 336
Cena detaliczna: 49,99 



Opinia:

Książka z projektu „Słoik” to u mnie niestety DNF. Czytało mi się ją bardzo ciężko i dość szybko poczułam, że to zupełnie nie moja bajka. Główna bohaterka, określana jako ono/jeno, w połączeniu z autystycznością i wyraźnymi wątkami LGBT sprawiła, że lektura była dla mnie męcząca zamiast wciągającej.
Co ważne — autystyczność bohaterki kompletnie mi nie przeszkadzała. Wręcz przeciwnie, były to jedne z bardziej znośnych momentów w książce. Doczytałam i tak dużo bo do 105 strony. Problemem była reszta: forma, sposób narracji i to combo, które zwyczajnie mnie zmęczyło i zniechęciło do dalszego czytania.
Nie uważam tej książki za złą — po prostu jest bardzo specyficzna i trafi raczej do wąskiego grona odbiorców.
Ogromny plus dla tłumacza. Przełożenie tej książki na polski musiało być naprawdę trudnym zadaniem i pod tym względem wykonano kawał dobrej roboty.
Podsumowując: odłożyłam bez żalu, doceniam pracę nad przekładem, ale to zdecydowanie nie książka dla mnie. I z miłą chęcią się jej pozbywam z regału.