środa, 17 września 2025

"Przepraszam" Marcel Moss

"Przepraszam" Marcel Moss
Seria: Mroczna strona


W uporządkowane życie Tessy i Mariusza wkrada się chaos, gdy ich pięcioletnia
córka zostaje porwana, a następnie brutalnie zamordowana przez nieznanego sprawcę. W trakcie żmudnego policyjnego śledztwa wspierają ich najlepsi przyjaciele – Julita i Ben.
Julita wierzy, że ma wszystko, czego potrzeba jej do szczęścia: kochającego męża, satysfakcjonującą pracę i upragnionego synka. Pewnego dnia wraca do pustego domu i znajduje na stole kartkę, na której widnieje jedno słowo: „PRZEPRASZAM”. Początkowo bagatelizuje wiadomość. Wkrótce jednak nachodzi ją nieznajomy, który wyjawia jej szokujące fakty na temat Bena.
W jednej chwili spokojne, przewidywalne życie Julity wywraca się do góry nogami. Zdesperowana kobieta, w tajemnicy przed policją, rozpoczyna poszukiwania męża i próbuje zdobyć odpowiedzi na dręczące ją pytania. W tym celu zanurza się w mroczną, krwawą przeszłość Bena…
KIM TAK NAPRAWDĘ JEST CZŁOWIEK, KTÓREMU JULITA BEZGRANICZNIE UFAŁA?
DLACZEGO ZNIKNĄŁ?
I JAKIE MA TO POWIĄZANIE Z BRUTALNYM MORDERSTWEM TROJGA DZIECI SPRZED 22 LAT?


Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 320
Cena detaliczna: 49,90 zł



Opinia: 

Wychodzi na to że znalazłam kolejnego autora kryminałów który pisze tak jak lubię!
Akcja, akcja i jeszcze raz akcja to co się dzieje w tej książce to istny szok a końcówka! Zbierałam szczękę z podłogi bo takiego zakończenia to ja się nie spodziewałam. 
Przy tej powieści nie można narzekać na nudę, bardzo przyjemnie i szybko się czyta jest wciągająca od pierwszych stron.
Autor piszę w niej rozdziałami podzielonymi na poszczególnych bohaterów powieści.
Jest w niej bardzo dużo emocji, trudnych wyborów, które nie są oczywiste. Osobiście uwielbiam książki pisane w taki sposób. A jak wspominałam zakończenie- nie mam słów - na pewno nie tego się spodziewała.
Polecam przeczytać jeśli lubicie kryminały które nie są oczywiste od pierwszych kartek tylko trzymają w napięciu do samego końca.
Na pewno sięgnę jeszcze nie raz po tego autora...

Brak komentarzy: