sobota, 18 lipca 2026

"The Maidens" Alex Michaelides

"Boginie" Alex Michaelides


Nowa powieść autora bestsellerowej „Pacjentki”, thrillera, którym Alex
Michaelides podbił rynek czytelniczy na całym świecie. „Boginie” to mistrzowski i klimatyczny thriller psychologiczny z oszałamiającym zakończeniem.
Wszyscy skrywamy tajemnice, nawet przed sobą.
Dla Mariany Andros – terapeutki grupowej walczącej z własnymi demonami przeszłości – Cambridge to miejsce, gdzie poznała swojego męża. Dla jej siostrzenicy Zoe to tragiczna scena morderstwa jej najlepszej przyjaciółki. W murach uniwersytetu, gdzie ożywają wspomnienia, Mariana poznaje tajne stowarzyszenie młodych dziewczyn – Boginie. Jego członkinie są wstrząśnięte zabójstwem jednej z koleżanek. Grupa jest pod wpływem enigmatycznego profesora Edwarda Foski. Mariana jest pewna, że pomimo iż Foska ma alibi, to on jest sprawcą zabójstwa.


Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 384
Cena detaliczna: 39,90



Opinia:

Na razie lektura tej książki mocno mnie rozczarowała. Najbardziej irytował mnie wątek Marianne miałam wrażenie, że praktycznie każdy napotkany mężczyzna jest nią zainteresowany. Zamiast budować wiarygodną postać, autor momentami przesadził z tym motywem. Marianne nieustannie musi odpędzać od siebie kolejne zaloty, a wszystko to dzieje się w trakcie prowadzonego przez nią prywatnego śledztwa i serii brutalnych zabójstw. Dla mnie ten wątek był bardziej męczący niż interesujący i niepotrzebnie odciągał uwagę od kryminalnej intrygi.
Niestety przez większą część książki zwyczajnie się nudziłam. Akcja rozwija się bardzo powoli, a liczne opisy i przeskoki między rozdziałami sprawiały, że trudno było utrzymać zainteresowanie. Powieść została podzielona na pięć większych części z wieloma podrozdziałami, a dodatkowo autor przeplata historię fragmentami poświęconymi psychopacie-mordercy. Zamiast budować napięcie, w moim odczuciu wybijało mnie to z rytmu czytania.
Muszę jednak przyznać, że zakończenie było zaskakujące i zupełnie się go nie spodziewałam. Niestety sam finał nie zrekompensował mi nużącej drogi do niego. To za mało, bym mogła uznać tę książkę za udaną.
Tym bardziej jestem zawiedziona, że poprzednią powieść tego autora pochłonęłam w zaledwie dobę i czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem. Tutaj natomiast męczyłam się z lekturą i nie mogłam doczekać się końca.
To niestety nie jest kryminał, który mogłabym polecić. Jeśli szukacie historii trzymającej w napięciu od pierwszych stron, z dynamiczną akcją i dobrze poprowadzonym śledztwem, to moim zdaniem na rynku znajdziecie wiele ciekawszych i bardziej angażujących kryminałów.

Brak komentarzy: