piątek, 21 sierpnia 2026

"Znaki Przeznaczenia" Weronika Kalisiak

"Znaki Przeznaczenia" Weronika Kalisiak
 Cykl: Przeznaczenie Jedni
Tom I 


NIE KAŻDA KORONA LŚNI ŚWIATŁEM. CZASEM RODZI SIĘ W CIENIU.
Alanya dorastała, wierząc, że jej przeznaczeniem jest korona i pokój. Od dziecka czuła się wybrakowana, bo nie potrafiła obudzić w sobie magii królestwa Solvendoru. Po koronacji los splata nici snu i rzeczywistości, prowadząc Alanyę ku przeznaczeniu, które od wieków czekało na jej przebudzenie.
Wśród zdrady, tajemnic i proroctw królowa Solvendoru musi zdecydować, komu zaufa – lojalnemu księciu z przeszłości, którego zna od dziecka, czy nieznajomemu, który śni się jej prawie każdej nocy.
Los Jedni już się budzi, a cień przeznaczenia nigdy nie śpi…
Ten niezwykły romans fantasy dla dorosłych wciągnie Cię w wir emocji, magii i pożądania. To opowieść o sile, przeznaczeniu i miłości, która potrafi złamać prawa świata



Wydawnictwo: Self-publishing Weronika Kalisiak
Liczba stron: 444
Cena detaliczna: 49,90


Recenzja: 
„Są podzieleni na cztery królestwa: światło, ziemię, wodę i ogień. Piąty powstał przez ból i krew Thalyss – chaos." 
To właśnie jeden z tych cytatów, które od razu przyciągają uwagę i sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać, co będzie dalej. Zdecydowanie zachęcił mnie do sięgnięcia po książkę i muszę przyznać, że bardzo szybko wciągnęłam się w przedstawiony świat. Szkoda, że książka jest już za mną, bo z ogromną przyjemnością śledziłam losy bohaterów i odkrywałam kolejne tajemnice. Historia zabiera nas do niezwykłego świata podzielonego na cztery królestwa. Każde z nich ma swoje zasady, własną historię oraz niezwykłe moce. Jednak poza nimi istnieje coś jeszcze – Chaos, piąte królestwo, będące niebezpiecznym bytem pełnym potworów.
Główną bohaterką jest Alanya królowa, która jest silną, zdecydowaną kobietą i stara się mieć wszystko pod kontrolą. Jej życie zmienia się po śmierci ojca. Nagle musi zmierzyć się nie tylko z odpowiedzialnością za swoje królestwo, ale również z kolejnymi problemami, zagrożeniami i decyzjami, od których zależą losy wszystkich. Jakby tego było mało, przypadkowo przyjmuje znaki związane z niezwykłą mocą, co jeszcze bardziej komplikuje jej sytuację. Bardzo podobała mi się kreacja świata. Autorka stworzyła miejsce pełne magii, niebezpieczeństw, tajemnic, buntu i walki o władzę. Nie brakuje tutaj również wojny z nadprzyrodzonymi, dzięki czemu cały czas coś się dzieje.  Im dalej zagłębiamy się w historię, tym więcej pojawia się pytań, sekretów i zależności między bohaterami. Królowa na duży plus z jednej strony  musi być silna i stanowcza, a z drugiej obserwujemy jej emocje, wątpliwości oraz sytuacje, w których nie wszystko może zaplanować i kontrolować. Dzięki temu nie jest idealna, a przez to staje się bardziej prawdziwa. W książce jest  również delikatny wątek romantyczny, który dobrze uzupełnia całą historię. Do tego dochodzą przepiękne opisy strojów, zamków, bibliotek i otoczenia. Czytając, naprawdę można było puścić wodze wyobraźni i przenieść się do tego niezwykłego świata.
Warto wspomnieć również o samym wydaniu i stronie technicznej książki. Jestem pozytywnie zaskoczona tym, jak dopracowana jest całość. Nie zauważyłam błędów ani problemów ze zrozumieniem tekstu, a wszystko jest napisane w sposób przystępny i spójny.
I mam dobrą wiadomość od Autorki wiem, że we wrześniu ma pojawić się kolejna część serii! ❤️
Z ogromną przyjemnością po nią sięgnę, bo po takim zakończeniu zdecydowanie mam ochotę dowiedzieć się, co jeszcze czeka Alanyę i pozostałych bohaterów oraz jej królestwo.

sobota, 15 sierpnia 2026

"Kości rzucone korzeniem splątane" Mags Green

"Kości rzucone korzeniem splątane"
Mags Green
Cykl: Déjà vu
Tom I


Cmentarze skrywają więcej trupów, niż da się dostrzec nagrobków.
Octavia Herver nie marzy o niczym innym tak, jak o dołączeniu do Arcanum – tajnego Stowarzyszenia Magów działającego na Uniwersytecie Edynburskim. Pragnie kontynuować badania zmarłej matki, genialnej nekromantki, niestety jej aplikacje są nieustannie odrzucane.
Dziewczyna stara się więc podążać śladami rodzicielki. Przeprowadza nowatorskie eksperymenty, by zasłużyć na przyjęcie do elitarnego grona czarodziejów, lecz każde jej doświadczenie kończy się porażką.
Czara goryczy przelewa się do tego stopnia, że Octavia postanawia oszukać samą patronkę Arcanum twierdzeniem, że wie, jak pokonać śmierć, ale potrzebuje do tego materiałów, którymi dysponuje uczelnia, oraz notatek swojej matki.
Kobieta dostrzegłszy w niej potencjał, proponuje układ – dziewczyna dostaje rok akademicki, by udowodnić swoją wartość i poczynić znaczące postępy w badaniach, by uplasować się wysoko w rankingu przełomowych projektów na uczelni. Jeśli jej się to nie uda, jej pamięć zostanie wymazana, by chronić tajemnice Arcanum, a ona sama wróci do poprzedniego życia.
Na drodze Octavii staje jednak Noir Beaumont, jej rywal i zmora istnienia, który zrobi wszystko, by przeszkodzić jej w badaniach i pozbyć się poważnej konkurencji.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.



Wydawnictwo: Nowe strony 
Liczba stron: 685
cena detaliczna: 59,90 zł 



Recenzja:

Naprawdę ciekawa książka i muszę przyznać, że bardzo szybko wciągnęłam się w jej historię. Podobało mi się połączenie nauki, magii, uniwersytetu, ambicji i dążenia do celu, a szczególnie wątek nauki nekromancji. To właśnie te elementy sprawiły, że z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów. W tle pojawia się również romans i relacje rodzinne, dzięki czemu historia nie skupia się wyłącznie na samej magii i nauce. Mam jednak pewien problem z jednym z głównych motywów w książce. Po raz kolejny mamy biedną, młodą dziewczynę, nad którą znęca się mężczyzna i to dodatkowo osoba, która powinna sprawować nad nią pieczę, opiekować się nią i zapewniać jej bezpieczeństwo. Zaczynam się zastanawiać, dlaczego tak rzadko spotykamy odwrotną sytuację. Dlaczego nie może być chłopaka, który znajduje się w trudnym położeniu, a kobieta pełniąca funkcję jego opiekunki jest jego prześladowczynią i zmusza go do osiągnięcia celu, mimo kolejnych porażek? Taka zamiana ról mogłaby być naprawdę ciekawym i odświeżającym rozwiązaniem.
Mimo tego główna bohaterka nie była aż tak irytująca, jak początkowo mogło się wydawać. Owszem, zdarzały się momenty, w których zaczynałam już w nią wątpić i zastanawiałam się, dokąd właściwie zmierza jej historia, ale później potrafiła mnie zaskoczyć. Dzięki temu nie była całkowicie przewidywalna, a jej decyzje i rozwój sprawiały, że chciałam czytać dalej.
Dużym plusem jest tempo książki. Czytało mi się ją bardzo szybko i przyjemnie historia właściwie sama mnie prowadziła, a kolejne wydarzenia sprawiały, że chciałam wiedzieć, co będzie dalej.
Największym zaskoczeniem okazało się jednak zakończenie. Kompletnie się go nie spodziewałam i właśnie ten element zostanie ze mną na dłużej. Lubię, kiedy finał potrafi wybić czytelnika z przewidywalnego schematu, a tutaj zdecydowanie się to udało.
książka na pewno do polecenia, ma dużo plusów ale również minusów i nie wszystkim się może spodobać, czasami się dłuży ale mimo tego przyciąga swoim klimatem.  

wtorek, 11 sierpnia 2026

"Kato-Tata Nie pamiętnik" Helszka Opfer

"Kato-Tata Nie pamiętnik" Helszka Opfer
 Seria: samo życie


"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka,
które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety. Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone wspomnienia zaczną cuchnąć. Dlatego tak ważne jest, żeby to dziecko zaczęło krzyczeć, żeby wykrzyczało z siebie tę traumę, poczucie winy i strach. W "Kato-tacie" dziecko właśnie krzyczy, prostym, zwykłym językiem, wypranym z zawiłości literackiego stylu. Dopóki ten niezrozumiały ból siedzi cicho, dziecko będzie nadal cierpieć, choćby miało sto lat.
Jeśli wyobrazimy sobie "Niedole cnoty" Sade`a w połączeniu z "Malowanym ptakiem" Kosińskiego przeniesione na Dolny Śląsk w realia lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - możemy w przybliżeniu określić "Kato-tatę". Czytając tę książkę schodzimy do piekła i zastanawiamy się ile takich piekieł znajduje się w naszym najbliższym otoczeniu.




Wydawnictwo: Czarna owca
Liczba stron: 200
Cena detaliczna: 39,90 zł


Recenzja: 
To zdecydowanie jedna z tych książek, które trudno ocenić w prosty sposób. Jest ciężka, brutalna i momentami naprawdę trudna do czytania, przede wszystkim dlatego, że opisana historia wydarzyła się naprawdę. Świadomość, że nie mamy do czynienia z fikcją, sprawia, że każda kolejna strona uderza jeszcze mocniej. Książka pokazuje świat, w którym dzieci zamiast wieść normalne życie to muszą borykać się z znęcaniem psychicznym, jak i fizycznym, wykorzystywanie seksualne, alkohol lejący się strumieniami, faworyzowanie, zaniedbanie i ogromną patologią. Najbardziej przerażające jest jednak to, że osoby, które powinny chronić dzieci, są ich katami. Brakuje pomocy ze strony matki, najbliższego otoczenia, którzy powinni zauważyć, że dzieje się coś złego. Podczas lektury trudno nie zadawać sobie pytania: jak można nie zauważyć cierpienia dziecka? Jak można przejść obok niego obojętnie? I chyba właśnie to jest jedna z najmocniejszych stron tej historii zmusza do spojrzenia na krzywdę dzieci z zupełnie innej perspektywy. Pokazuje, jak ogromne konsekwencje może mieć dorastanie w domu, w którym zamiast poczucia bezpieczeństwa jest ciągła niepewność, strach i przemoc.
Nie jest to książka, którą czyta się dla przyjemności. To raczej lektura, która zostaje w głowie i daje do myślenia. Momentami może przytłaczać. Muszę przyznać, że książka jest napisana bardzo przystępnie. Krótkie fragmenty sprawiają, że czyta się ją szybko. Taka forma dobrze pasuje do przedstawionej historii. Nie ma tutaj przesadnie długich opisów czy niepotrzebnego przeciągania. Nie potrafię powiedzieć, że jest to książka, którą „dobrze się czyta”, bo przy takiej historii byłoby to chyba niewłaściwe określenie. Mogę natomiast powiedzieć, że jest dobrze napisana, angażująca i przede wszystkim ważna. Otwiera oczy na cierpienie niewinnych dzieci i pokazuje, że przemoc nie zawsze kończy się w momencie, kiedy kończy się konkretna sytuacja jej ślady mogą zostać z człowiekiem na całe życie.
Czy polecam? Myślę, że tak, ale zdecydowanie nie jest to książka dla każdego. Trzeba mieć świadomość, z jak trudną tematyką mamy do czynienia.

niedziela, 9 sierpnia 2026

"Necrovet. Hodowla istot Chimerycznych" Joanna W. Gajzler

"Necrovet. Hodowla istot Chimerycznych"  Joanna W. Gajzler 
Cykl: Necrovet
Tom V


Nie każda więź powinna łączyć światy żywych i umarłych.
Florka Kuna, techniczka weterynarii i adeptka nekromancji, w końcu odnajduje swojego famulusa – i szybko przekonuje się, że los potrafi mieć przewrotne poczucie humoru. Bo choć Jafar wygląda niegroźnie, jego zdolności przekraczają wszelkie granice na tym świecie... i poza nim.
W lecznicy doktor Izabeli Pokot pojawiają się nowi pracownicy, a wraz z nimi kolejne wyzwania: od zatrutych kolokolo, przez zaniedbane peteu, po skrzydlatego araleza, którego krew ma bardzo pomocne właściwości. Jednak nawet najbardziej niezwykłe przypadki bledną, gdy w okolicy zaczyna grasować tajemnicza bestia atakująca magiczne stworzenia.
A kiedy granice zostają przekroczone, nie zawsze da się je z powrotem zamknąć.


Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 368
Cena detaliczna: 49,90 zł


Recenzja:  

Jak tylko zobaczyłam kolejną część tej serii, od razu zabrałam się za czytanie. Niestety tym razem muszę przyznać, że była to chyba najsłabsza część całej serii, przynajmniej jak dla mnie. :(
Oczywiście nie zabrakło tego, co w tej serii lubię najbardziej: akcji, nadprzyrodzonych stworzeń, magii i kolejnych problemów, w które Florka i jej świta oczywiście muszą się wpakować. Mimo wszystko miałam podczas czytania nieodparte wrażenie, że czegoś tutaj zabrakło. W poprzednich tomach bardzo podobało mi się połączenie lekkiego klimatu, humoru, odrobiny dreszczyku i tej charakterystycznej dla serii atmosfery. Tym razem tego humoru i lekkości było zdecydowanie mniej.
Momentami miałam wrażenie, że historia jest trochę „ciągnięta” na siłę jakby trzeba było ją po prostu kontynuować, bo seria musi dostać kolejną część. Fabuła nie wciągnęła mnie tak mocno jak wcześniej. Tym razem Florka przede wszystkim skupia się na odnalezieniu swojego Chowańca, a także na dalszym rozwijaniu swoich umiejętności związanych z nekromancją i magią. Dużo więcej miejsca poświęcono również jej pracy w lecznicy.
Jednocześnie trochę brakowało mi większego udziału pozostałych bohaterów. Tym razem było zdecydowanie mniej poczynań cioć, a także Bastiana, a szkoda, bo to właśnie ich wspólne przygody były dla mnie jednym z największych atutów poprzednich części. Liczyłam na więcej ich charakterystycznych dialogów, humoru i zamieszania. Nie oznacza to jednak, że książka jest zła. Po prostu na tle pozostałych tomów wypada dla mnie słabiej.
To naprawdę świetna, lekka i dobrze napisana seria, pełna magii, nadprzyrodzonych stworzeń, przygód. 
Ten tom może nie był moim ulubionym, ale zdecydowanie nie sprawił, że porzucę serię. Wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że kolejna część (jeśli będzie) wróci do tego klimatu, za który ją pokochałam. 🖤

wtorek, 4 sierpnia 2026

"Strażnik" Paulina Hendel

"Strażnik" Paulina Hendel 
Cykl: Zapomniana księga
Tom I



Hubert budzi się w ciemnym i zamkniętym pokoju, ubrany w starą koszulę i
poprzecierane dżinsy. Zamiast w Paryżu, znajduje się teraz sto kilometrów od morza… w Polsce. Dodatkowo, jest ranny i wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Okazuje się, że od feralnego wyjazdu do Francji minęło siedem lat, a on nie jest już zwykłym nastolatkiem. W tym czasie świat bardzo się zmienił – zarazy i epidemie przetrzebiły ludzkość, potężny impuls elektromagnetyczny zniweczył zdobycze techniki a z ukrycia wyszły demony znane z ludowych opowieści… Hubert musi teraz nie tylko rozwikłać tajemnicę własnej przeszłości, ale i odnaleźć się w nowym dziwnym świecie. Niemal wszystko, co znał, przepadło. Ale czy bezpowrotnie?
Poznaj nowe wydanie serii Zapomniana księga. Gwarantujemy, że zmieniła się nie tylko okładka! Poznaj Huberta i nowy świat po Apokalipsie.


Wydawnictwo: We need YA
Liczba stron: 368
Cena detaliczna: 49,90


Recenzja: 

Ostatnio u mnie króluje Paulina Hendel, ale co ja poradzę, skoro nadrabiam tyle świetnie napisanych książek? 😅
Tym razem padło na serię z Hubertem i... mam dość mieszane uczucia. Sam pomysł na świat jest naprawdę świetny. Apokalipsa, wybicie połowy ludzkości, demony panoszące się po świecie i ludzie próbujący jakoś przetrwać. Brzmi dobrze i faktycznie zostało to bardzo ciekawie przemyślane. Klimat jest gęsty, świat dopracowany, a autorka po raz kolejny pokazuje, że potrafi budować akcję która trzyma w napięciu do ostatniej strony. 
No i wtedy wchodzi Hubert... cały na moro... 
Naprawdę dawno żaden główny bohater mnie tak nie irytował. Jak nie stoi na warcie i nie pełni służby, to ciągle coś je, narzeka, że mu się nic nie chce albo najchętniej poszedłby się zdrzemnąć. Brzmi jak opis stereotypowego faceta? No trochę tak. 😅 Tylko że ja jeszcze muszę o tym czytać przez 368 stron. Momentami miałam ochotę nim porządnie potrząsnąć i powiedzieć: „Człowieku, wokół ciebie trwa apokalipsa, ogarnij się i rusz dupsko!”.
Na szczęście samą historię czyta się bardzo dobrze. Akcja potrafi zaskoczyć, świat wciąga, a zakończenie... serio, zbierałam szczękę z podłogi. Kompletnie się tego nie spodziewałam i właśnie dla takich momentów warto było dotrwać do końca.
Czy sięgnę po kolejne części? Zdecydowanie tak. Mimo mojej niechęci do Huberta jestem zwyczajnie ciekawa, co wydarzy się dalej. Mam tylko nadzieję, że z czasem trochę dorośnie albo przynajmniej przestanie mnie irytować, bo jeśli dalej będzie taki sam, to chyba to ja zakończę tę serię, zanim zrobi to autorka. 😉

"Szept Gór" Paulina Hendel

"Szept Gór" Paulina Hendel 
Cykl: Szepty rodu Eld Veriani
Tom III



Każdy sojusz ma swoją cenę. Każde kłamstwo swoje konsekwencje.
Zoya miała umrzeć jako bohaterka. Zamiast tego budzi się w sercu gór w Azgedur, mieście wykutym w skale, gdzie wróg okazuje się jej jedynym sprzymierzeńcem. Pozbawiona mocy wiatru i ognia, ranna i zdana na łaskę Dragana . Tego samego, który miał porywać dzieci i siać śmierć. Tego, który teraz mówi o ratunku, o głodzie i o Zaporze, która skazuje jego lud na powolne wymieranie.
Miał być potworem. Jest wybawcą. A może jednym i drugim.
Bo to, co Zoya straciła, może być niczym w porównaniu z tym, co dopiero nadchodzi.



Wydawnictwo: Fabryka słów
Liczba stron: 422
Cena detaliczna: 39,90


Opinia:

Ostatnia część serii jest już za mną i szczerze mówiąc, czuję ogromny niedosyt. Zakończenie było na tyle zaskakujące i otwarte, że naprawdę mam nadzieję na kontynuację. Mam wrażenie, że ta historia ma jeszcze wiele do opowiedzenia i byłoby szkoda zakończyć ją właśnie w tym momencie. Cała seria okazała się świetna. Książkę czyta się bardzo szybko, ponieważ od pierwszych stron wciąga i praktycznie nie pozwala się odłożyć. Akcja nie zwalnia ani na chwilę cały czas coś się dzieje. Autorka świetnie buduje napięcie, a wiele scen potrafi wywołać prawdziwy dreszczyk emocji. Nie brakuje niespodziewanych zwrotów akcji, tajemnic, ucieczek, emocjonujących potyczek i magii, dzięki czemu przez całą lekturę nie ma miejsca na nudę. Ogromnym plusem jest również główna bohaterka. To jedna z tych postaci, które naprawdę da się polubić. Nie irytuje swoim zachowaniem, owszem podejmuje nie rozsądne decyzje przez co z zainteresowaniem śledzi się jej rozwój.
No i oczywiście smoki! To właśnie one były jednym z głównych powodów, dla których sięgnęłam po tę serię, i absolutnie się nie zawiodłam. Magia oraz smoki tworzą niesamowity klimat, a opisy walk, potyczek i magicznych wydarzeń są tak obrazowe, że bez problemu można wszystko sobie wyobrazić.
Jeśli lubicie fantastykę pełną magii, smoków, tajemnic i wartkiej akcji, to zdecydowanie polecam tę serię. Jestem pewna, że szybko wciągniecie się w ten niezwykły świat i będzie wam bardzo trudno się z nim rozstać. Ja z pewnością będę wypatrywać kolejnej części i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę do tych bohaterów.