"Kości rzucone korzeniem splątane"
Mags Green
Cykl: Déjà vu
Tom I
Cmentarze skrywają więcej trupów, niż da się dostrzec nagrobków.
Octavia Herver nie marzy o niczym innym tak, jak o dołączeniu do Arcanum – tajnego Stowarzyszenia Magów działającego na Uniwersytecie Edynburskim. Pragnie kontynuować badania zmarłej matki, genialnej nekromantki, niestety jej aplikacje są nieustannie odrzucane.
Dziewczyna stara się więc podążać śladami rodzicielki. Przeprowadza nowatorskie eksperymenty, by zasłużyć na przyjęcie do elitarnego grona czarodziejów, lecz każde jej doświadczenie kończy się porażką.
Czara goryczy przelewa się do tego stopnia, że Octavia postanawia oszukać samą patronkę Arcanum twierdzeniem, że wie, jak pokonać śmierć, ale potrzebuje do tego materiałów, którymi dysponuje uczelnia, oraz notatek swojej matki.
Kobieta dostrzegłszy w niej potencjał, proponuje układ – dziewczyna dostaje rok akademicki, by udowodnić swoją wartość i poczynić znaczące postępy w badaniach, by uplasować się wysoko w rankingu przełomowych projektów na uczelni. Jeśli jej się to nie uda, jej pamięć zostanie wymazana, by chronić tajemnice Arcanum, a ona sama wróci do poprzedniego życia.
Na drodze Octavii staje jednak Noir Beaumont, jej rywal i zmora istnienia, który zrobi wszystko, by przeszkodzić jej w badaniach i pozbyć się poważnej konkurencji.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: Nowe strony
Liczba stron: 685
cena detaliczna: 59,90 zł
Recenzja:
Naprawdę ciekawa książka i muszę przyznać, że bardzo szybko wciągnęłam się w jej historię. Podobało mi się połączenie nauki, magii, uniwersytetu, ambicji i dążenia do celu, a szczególnie wątek nauki nekromancji. To właśnie te elementy sprawiły, że z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów. W tle pojawia się również romans i relacje rodzinne, dzięki czemu historia nie skupia się wyłącznie na samej magii i nauce. Mam jednak pewien problem z jednym z głównych motywów w książce. Po raz kolejny mamy biedną, młodą dziewczynę, nad którą znęca się mężczyzna i to dodatkowo osoba, która powinna sprawować nad nią pieczę, opiekować się nią i zapewniać jej bezpieczeństwo. Zaczynam się zastanawiać, dlaczego tak rzadko spotykamy odwrotną sytuację. Dlaczego nie może być chłopaka, który znajduje się w trudnym położeniu, a kobieta pełniąca funkcję jego opiekunki jest jego prześladowczynią i zmusza go do osiągnięcia celu, mimo kolejnych porażek? Taka zamiana ról mogłaby być naprawdę ciekawym i odświeżającym rozwiązaniem.
Mimo tego główna bohaterka nie była aż tak irytująca, jak początkowo mogło się wydawać. Owszem, zdarzały się momenty, w których zaczynałam już w nią wątpić i zastanawiałam się, dokąd właściwie zmierza jej historia, ale później potrafiła mnie zaskoczyć. Dzięki temu nie była całkowicie przewidywalna, a jej decyzje i rozwój sprawiały, że chciałam czytać dalej.
Dużym plusem jest tempo książki. Czytało mi się ją bardzo szybko i przyjemnie historia właściwie sama mnie prowadziła, a kolejne wydarzenia sprawiały, że chciałam wiedzieć, co będzie dalej.
Największym zaskoczeniem okazało się jednak zakończenie. Kompletnie się go nie spodziewałam i właśnie ten element zostanie ze mną na dłużej. Lubię, kiedy finał potrafi wybić czytelnika z przewidywalnego schematu, a tutaj zdecydowanie się to udało.
książka na pewno do polecenia, ma dużo plusów ale również minusów i nie wszystkim się może spodobać, czasami się dłuży ale mimo tego przyciąga swoim klimatem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz