wtorek, 4 sierpnia 2026

"Strażnik" Paulina Hendel

"Strażnik" Paulina Hendel 
Cykl: Zapomniana księga
Tom I



Hubert budzi się w ciemnym i zamkniętym pokoju, ubrany w starą koszulę i
poprzecierane dżinsy. Zamiast w Paryżu, znajduje się teraz sto kilometrów od morza… w Polsce. Dodatkowo, jest ranny i wygląda zupełnie inaczej niż powinien. Okazuje się, że od feralnego wyjazdu do Francji minęło siedem lat, a on nie jest już zwykłym nastolatkiem. W tym czasie świat bardzo się zmienił – zarazy i epidemie przetrzebiły ludzkość, potężny impuls elektromagnetyczny zniweczył zdobycze techniki a z ukrycia wyszły demony znane z ludowych opowieści… Hubert musi teraz nie tylko rozwikłać tajemnicę własnej przeszłości, ale i odnaleźć się w nowym dziwnym świecie. Niemal wszystko, co znał, przepadło. Ale czy bezpowrotnie?
Poznaj nowe wydanie serii Zapomniana księga. Gwarantujemy, że zmieniła się nie tylko okładka! Poznaj Huberta i nowy świat po Apokalipsie.


Wydawnictwo: We need YA
Liczba stron: 368
Cena detaliczna: 49,90


Recenzja: 

Ostatnio u mnie króluje Paulina Hendel, ale co ja poradzę, skoro nadrabiam tyle świetnie napisanych książek? 😅
Tym razem padło na serię z Hubertem i... mam dość mieszane uczucia. Sam pomysł na świat jest naprawdę świetny. Apokalipsa, wybicie połowy ludzkości, demony panoszące się po świecie i ludzie próbujący jakoś przetrwać. Brzmi dobrze i faktycznie zostało to bardzo ciekawie przemyślane. Klimat jest gęsty, świat dopracowany, a autorka po raz kolejny pokazuje, że potrafi budować akcję która trzyma w napięciu do ostatniej strony. 
No i wtedy wchodzi Hubert... cały na moro... 
Naprawdę dawno żaden główny bohater mnie tak nie irytował. Jak nie stoi na warcie i nie pełni służby, to ciągle coś je, narzeka, że mu się nic nie chce albo najchętniej poszedłby się zdrzemnąć. Brzmi jak opis stereotypowego faceta? No trochę tak. 😅 Tylko że ja jeszcze muszę o tym czytać przez 368 stron. Momentami miałam ochotę nim porządnie potrząsnąć i powiedzieć: „Człowieku, wokół ciebie trwa apokalipsa, ogarnij się i rusz dupsko!”.
Na szczęście samą historię czyta się bardzo dobrze. Akcja potrafi zaskoczyć, świat wciąga, a zakończenie... serio, zbierałam szczękę z podłogi. Kompletnie się tego nie spodziewałam i właśnie dla takich momentów warto było dotrwać do końca.
Czy sięgnę po kolejne części? Zdecydowanie tak. Mimo mojej niechęci do Huberta jestem zwyczajnie ciekawa, co wydarzy się dalej. Mam tylko nadzieję, że z czasem trochę dorośnie albo przynajmniej przestanie mnie irytować, bo jeśli dalej będzie taki sam, to chyba to ja zakończę tę serię, zanim zrobi to autorka. 😉

Brak komentarzy: